Do wulkanów u podnóża Pirenejów

Do wulkanów u podnóża Pirenejów

Można wybrać się w pobliże Etny albo Wezuwiusza. Pasjonującym doświadczeniem może być zdobycie Teide na Teneryfie. Ale skoro już błąkamy się po Katalonii, to dlaczego nie zmierzyć się z jej wulkanami?
 
To żadna pomyłka – Katalonia też ma swoje wulkany. No, może wulkaniki. Jednak ich położenie oraz to, co oferuje okolica, powinno zainteresować wielbicieli przestrzeni i przemierzania pieszych lub rowerowych szlaków. Leżąca w zasadzie w Pirenejach komarka (gmina) La Garrotxa oraz Park Strefy Wulkanicznej o tej samej nazwie są doskonałym miejscem do tego typu aktywności.
 
Choć położony około 150 kilometrów od Barcelony, a zaledwie kilkadziesiąt od Girony, ten teren nie jest jeszcze tak tłumnie odwiedzany przez turystów. Być może wielu brakuje czasu choćby na zobaczenie głównych atrakcji największego miasta regionu, a co dopiero mówić o takich rzadko wspominanych lokalizacjach? A może brakuje tam Gaudiego z jego szalonymi projektami? Niemniej, szukający odpoczynku w ciszy i spokoju, z dala od zatłoczonych plaż i obleganych propozycji największych katalońskich miast, powinni rozważyć co najmniej kilkugodzinną wizytę w La Garrotxy.
 
Największym magnesem, jaki powinien przyciągnąć w to miejsce, jest przyroda. W 1982 roku teren został objęty ochroną, a trzy lata później stał się parkiem naturalnym. Na jego oszarze zlokalizowanych jest 40 dobrze zachowanych stożków wulkanicznych oraz ponad 20 potoków lawowych. Co prawda zagrożenie erupcją jest w zasadzie żadne – aktywność wulkaniczna tego rejonu ustała ok. ośmiu tys. lat temu – jednak sama świadomość przebywania w strefie wulkanicznej może być nie lada gratką.
 
Oczywiście – jak to w strefie tego typu aktywności – nie brakuje szczególnie bujnych roślin, a także dzięki temu teren chętnie zamieszkują rozmaite zwierzęta. Dotychczas doliczono się na nim niemal 1,2 tys. gatunków roślin oraz prawie 300 gatunków kręgowców oraz ponad tysiąca gatunków bezkręgowców. Obszar położony na wysokości od 600 do 1500 m n.p.m. należy do systemu Natura 2000. Przyrodnicy powinni być w siódmym niebie!
 
Cisza, spokój i urzekające krajobrazy – to zdecydowanie to, co charakteryzuje La Garrotxę. Można tu przyjechać własnym samochodem, ale także transportem publicznym. Stolica komarki – Olot, któremu poświęcę osobny wpis – jest doskonale skomunikowany autobusowo z Gironą. A i do wielu miejsc i miasteczek położonych w pobliżu bez problemu można dostać się transportem zbiorowym. Poza Olotem, w którym mieszka ponad 30 tys. osób, pozostałe osady są niewielkie – liczą od kilkuset mieszkańców do maksymalnie kilku tysięcy osób.
 
Zachwycać się La Garrotxą można na wiele sposobów. Przygotowanych jest niemal sto tras – biegowych, rowerowych i pieszych. Od łatwych, dostępnych dla każdego, po wymagające krzepy, długie slaki dla wprawionych piechurów. Jak zwykle – coś za coś. Trudna, 20-kilometrowa pętla Castellfollit-Beguda-Sant Joan les Fonts pozwala wspiąć się na trzy grzbiety: Serra de Mont-ros, Aiguanegra i Vivers. A stamtąd podziwiać niezwykłe widoki. Można też oczywiście – zamiast rajdu przyrodniczego – wybrać rajd po historycznych miasteczkach La Garrotxy. Llerica to wyjątkowy, przepięknie położony most, podobnie jak ten w Besalu. Tam można też obejrzeć choćby pozostałości średniowiecznej dzielnicy żydowskiej. Olot przyciąga m.in. wspaniałym starym miastem, a w Castellfollit de la Roca podziwiać można bazaltowe klify – efekt setek tysięcy lat pracy natury.
 
Bezwzględnie polecam uwadze to miejsce – tutaj czas płynie zupełnie inaczej.
 
A kiedy najlepiej odwiedzić La Garrotxę? Nie jestem zwolennikiem wyjazdów do Katalonii w wakacje – temperatury oraz liczba turystów zdecydowanie nie zachęcają mnie do tego. Ale przyglądając się zestawieniu przygotowanemu przez pracowników parku – chyba nie tylko ja szukam wytchnienia poza wysokim sezonem. Park Strefy Wulkanicznej największe oblężenie przeżywa między wrześniem a listopadem. Może więc wiosna jest dobrym terminem?
 
Mnóstwo informacji i propozycji o parku można znaleźć w Informacji Turystycznej w Olot lub w specjalnie przygotowanej broszurze on-line.

Dodaj komentarz