Katalońskie brzmienia WOŚP

Katalońskie brzmienia WOŚP

Nie ma najmniejszej przesady w stwierdzeniu, że Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy gra na całym świecie. Tak było też tydzień temu przy okazji 28. finału tej charytatywnej akcji. Do wsparcia ruszyli także wolontariusze z Katalonii.

Hasło tegorocznego finału WOŚP to „Wiatr w żagle”. I trzeba przyznać, że sternicy sztabów doskonale wiedzieli skąd wieje i świetnie go łapali. Na tyle, że w dniu akcji o ponad 20 mln złotych został pobity ubiegłoroczny rekord – na koncie WOŚP udało się wówczas zgromadzić ponad 115 milionów złotych. To oczywiście nie wszystko, bowiem ciągle można wspierać WOŚP choćby poprzez aukcje internetowe. Tradycyjnie już rozliczenie i ostateczna kwota zostanie podana 8 marca.

Katalonia także w tym roku zagrała z WOŚP. W regionie zarejestrowane zostały dwa sztaby – w Barcelonie oraz Gironie. Wielkoorkiestrowe dźwięki płynęły także z pobliskich Balearów. W całej Hiszpanii było łącznie pięć sztabów.

– Finał w Barcelonie można określić jako sukces – przyznaje wolontariuszka tamtego sztabu, Paulina Janka. – Atmosfera była niesamowita. Odbyły się zajęcia z robotyki, artterapi dla dzieci. Dodatkowo olimpiada oraz pokaz baniek mydlanych, wspaniałe, magiczne show oraz standup. Do tego dużo koncertów oraz pysznego polskiego jedzenia.

Polacy w Barcelonie pokazali, że potrafią doskonale bawić się i wspierać szczytny cel. Jak to w multinarodowej Barcelonie – nie zabrakło przedstawicieli innych krajów, którzy dołączyli do akcji. W dniu finału na konto sztabu wpłynęło 2787 euro. Warto także zerknąć na internetowe licytacje, które potrwają do 31 stycznia.

Na północ od Barcelony również było gorąco. Świetną zabawę zafundowali uczestnicy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gironie. Tam granie zaczęło się już w sobotę marszem przy okazji akcji „Policz się z cukrzycą”.

– A w niedziele ku naszemu zaskoczeniu pierwszym naszym darczyńcą okazał się turysta z Polski, Marcin, który przez przypadek zobaczył plakat o naszym wydarzeniu i specjalnie nas odszukał żeby nas wesprzeć – relacjonuje wolontariusz tamtejszego sztabu, Rafał. – Później już było orkiestrowo. Na początek rozgrzała nas grupa SonBarri czyli batucada, następnie były salon mody i urody który poprowadziły nasze wolontariuszki Dorota i Wiktoria, dla najmłodszych zajęcia plastyczne z Neus, katalońską malarką, loteria fantowa, i licytacja która prowadziła Janka, gdzie można było wylicytować między innymi gadżety które podpisał dla nas Jurek Owsiak, torby, wachlarzyki.

Było coś dla duszy, było też coś dla ciała. Po południu działalność zaczęła polsko-hiszpańska kuchnia – ogrom polskich smakołyków, było też pół tysiąca pierogów od różnych darczyńców, a rekordzistka przekazała ich 200 sztuk! Nie zabrakło też hiszpańskich smakołyków i fideua, które przygotował kucharz Francesc Garcia.

– Był konkurs szarlotki, do którego zgłosiła się dziewczyna z Wenezueli, ostatecznie wygrał jedyny sernik który wziął udział – dodaje Rafał. – Był pokaz magii oraz quiz wiedzy o Polsce i Hiszpanii. A później koncerty zaprzyjaźnionych młodych muzyków z gwiazdą wieczoru Ojos Pardos.

Licznik konta sztabu z Girony zatrzymał się na kwocie 1148,74 euro i 45 złotych z wirtualnej puszki. Oczywiście nadal można licytować fanty przez Internet.

Natomiast na Majorce udało się zgromadzić 12 512,34 zł. Tu też można do końca stycznia licytować fanty.

Wielka Orkiestra Świątecznej pomocy – poza Polską – zagrała w 28 krajach, w których zarejestrowano 100 sztabów.

Dodaj komentarz

Close Menu