„Taniec Śmierci” w Verges

„Taniec Śmierci” w Verges

To jeden z najpopularniejszych i najczęściej przedstawianych motywów w sztuce. Nie tylko literatura, malarstwo, ale i teatr w przeróżny sposób prezentowały ten niezwykły korowód. Na „La Danza de la Muerte” można trafić także w katalońskim miasteczku Verges. Choć – ze względów obiektywnych – nie w tym roku. O wydarzeniu przypomina specjalny korespondent z Katalonii, Rafał Gołuszka.

„La Danza de la Muerte” to procesja, która jest jedną z najbardziej oryginalnych i najstarszych obrzędów wielkanocnych. Jej tradycja sięga czasów średniowiecza. W archiwum w Diecezji w Gironie można natknąć się na dokumenty wskazujące jej początki w Verges datuje się na 1666 rok.

Ze względy na pandemię koronawirusa i sytuację epidemiologiczną, tegoroczne wydarzenie zostało odwołane. Ale warto się z nim zapoznać (jeśli ktoś nie słyszał) i – być może – stać się świadkiem tego wydarzenia w przyszłości.

W Wielki Czwartek do tego malutkiego miasteczka w Katalonii zjeżdżają mieszkańcy z okolicznych miast i miasteczek. Nie brakuje gości z Girony, Barcelony, ale także turystów z różnych zakątków świata. Procesja w Verges to teatralne widowisko. Wszystko rozpoczyna się o 17:00 przemarszem rzymskich żołnierzy ulicami miasteczka. Już od 18:00-20:00 można zauważyć ludzi, którzy powoli rezerwują miejsca na trasie procesji, by jak najlepiej widzieć to, co będzie się dziać.

Wypełniając czas pozostały do głównego punktu programu, zajadają się typowymi bagietkami z szynką lub innym mięsem. Jednak przede wszystkim królują tego dnia bunyoles, czyli małe, smażone pączki lub oponki – kataloński przysmak na Wielkanoc – które można kupić na każdym rogu miasteczka.

Główny spektakl rozpoczyna się o 22:00 na Plaza Mayor. Wstęp mają tylko osoby, które wcześniej kupiły bilet. Tutaj widzowie mogą zobaczyć trzy ostatnie lata z życia Jezusa, a przede wszystkim Ostatnią Wieczerzę, aresztowanie i sąd Piłata. O północy rozpoczyna się procesja ulicami miasteczka, podczas której prezentowane są takie epizody, jak spotkanie z Maryją, upadek Jezusa, pomoc Szymona, czy Weronikę, która ociera twarz Jezusowi.

Ale głównym aktorem jest Śmierć, która kończy cały orszak. Składa się z dziesięciu szkieletów, pięć z nich wystukuje na bębnach rytmiczne dźwięki, a pięć kolejnych skacze rytmicznie. Tańczące szkielety to dwie dorosłe osoby – jedna z kosą z napisem „Nemini Parco” ostrzega, że śmierć „nikomu nie wybaczy”, druga trzyma flagę z napisem „Lo temps es breu” – „Czas jest krótki”. Pozostałe trzy postacie to dzieci – dwoje dzierży miseczkę z prochami (popiół, abyśmy pamiętali jaki nas czeka koniec), trzecie zaś trzyma zegar bez wskazówek, symbol informujący nas o tym, że śmierć może przyjść do nas o każdej porze.

Cała procesja robi niesamowite wrażenie, kiedy widzimy tańczące w rytm nadawany przez bębny szkieletory, w wąskich uliczkach w środku nocy średniowiecznego miasteczka Verges.

Wszystko kończy się na Placa de Iglesia, gdzie zostaje ukrzyżowany Jezus. Co ciekawe – w ostatnich latach w rolę Jezusa wciela się aktualnie urzędujący burmistrz!

Dodatkowo w Wielką Sobotę odbywa się Procesja Maluczkich. Tutaj w rolę aktor ów wcielają się najmłodsi mieszkańcy Verges. Jest to przygotowanie dzieci, żeby w przyszłości przejęły pałeczkę od dorosłych i kontynuowały tradycję.

Tekst i zdjęcia: Rafał Gołuszka

Następny wpisRead more articles

Dodaj komentarz